FANDOM


Tutaj umieść treść pierwszego paragrafu.Dzieci ją uwielbiają. Jest łagodna i cierpliwa, nawet wtedy, kiedy jej uczniowie wszczynają bójkę w obecności dyrektora lub rozlewają atrament podczas wizytacji. Naprawdę zdenerwowała się chyba tylko raz, podczas próby przed jednym ze szkolnych przedstawień. Oznajmiła wtedy dzieciom, że nie wezmą udziału w gali Dla dzieci nadszedł ważny dzień. Otóż do szkoły ma przyjść fotograf i zrobić klasowe zdjęcie. Kłopotów jest z tym co niemiara, dzieci są niesforne, wygłupiają się, zakładają worki na głowę, udają duchy, chcą stać na skrzynkach itd. Mikołajek przedstawia swoich kolegów. Fotograf stara się być cierpliwy, ale obowiązek uspokajania uczniów spada na nauczycielkę.

Fotografowi bardzo nie podoba się, że Gotfryd zna się na aparatach. Daje wyraz swojemu zniecierpliwieniu.

Alcest plami sobie koszulę i trzeba odesłać go do ostatniego rzędu. Skończyło się to kłótnią z Euzebiuszem i kopem, którego niechcący otrzymał Ananiasz.

Kiedy wreszcie wszyscy zdołali ustawić się do zdjęcia, okazało się, że fotograf zwiał.

2.Zabawa w kowbojów

Mikołajek zaprosił kolegów do swojego domu. Dzieci postanowiły pobawić się w „męski” świat. Każdy był przebrany jak prawdziwy bohater - za Indianina, harcerza, policjanta albo za kowboja. Najpierw każdy chciał być Joe i mieć białego konia. Chłopcy – rzecz jasna – posprzeczali się i pobili. Nawet gruby Alcest, po którym nikt się tego nie spodziewał. Potem z kolei nikt nie chciał być jeńcem. W końcu zostaje nim tata Mikołajka. Dołącza się też sąsiad, Pan Blédurt, który chce zostać czerwonoskórym Dzikim Bawołem.

nie wezmą udziału w gali

.

lubiEdytuj

  • dzieci

nie lubiEdytuj

  • kłótni